Psychodeliki z reguły kojarzone są z psychiczny aniżeli fizyczny podróże. Po zażyciu shroomu lub LSD prawdopodobnie znajdziesz się w zupełnie innym "miejscu" - chociaż nie faktycznie w ogóle nie ruszał się fizycznie. A dlaczego miałbyś tego chcieć? Wewnętrzna eksploracja i możliwość oglądania niesamowitych obrazów nawet wtedy, gdy wpatrujesz się w pustą ścianę, w pewnym sensie zmniejsza potrzebę ruszenia się z miejsca.

Czy psychodeliki mogą wspomagać sprawność fizyczną?

Tam kilka opowieści o tym, że psychodeliki wspomagają osiągnięcia sportowe, jak na przykład kultowa opowieść o gwiazdorze miotacza baseballowego Docu Ellisie. W 1970 roku zaliczył on no-hitter, (to podobno dobra rzecz w baseballu!). i częściowo przypisuje swoje umiejętności gry w piłkę temu, że się potknął kulki podczas gry. Ostatnio my i inni psychodeliczni detektywi zbadaliśmy twierdzenia, że mikrodawkowanie psychodelików może pomóc w sprawność sportowa. Podobno zwiększa czujność i pomaga sportowcowi osiągnąć "stan przepływu" - stan sprzyjający temu słynnemu magia sportowa happening. Jest to nowy i ekscytujący obszar badań. 

Zdjęcie autorstwa Nicolas Hoizey na Unsplash

Jest jednak inna psychodeliczno-sportowa hybryda, która rozpala fora i tablice informacyjne. I choć niekoniecznie zalecamy czy radzimy komukolwiek spróbować, to jest to całkiem interesująca koncepcja. W dodatku dość dziki. Mówimy o świecie bieg maratoński na temat psychodelików. 

Tak, brzmi to szalenie, ale jest to rzecz. 

Anegdoty Psychonautów Wytrzymałościowych

Najsłynniejszym przykładem jest książka Lewisa Simona Drake'a: Runner's High or: Can LSD Make You Gay? How I Run an Ultramarathon Tripping on a Psychedelic Drug: Łatwy przewodnik po robieniu tego, czego nie powinno się robić. Mimo że książka ta jest zarówno nieco ckliwa, jak i z przymrużeniem oka, opisuje prawdziwe doświadczenia Drake'a, który przebiegł 50-milowy "ultra maraton", zażywając LSD. Od jego początkowych wątpliwości co do całego przedsięwzięcia, przez orgazmiczne wzloty podczas biegu, aż po częste zakochiwanie się w innych biegaczach, Drake kreśli obraz niezapomnianego i pełnego wrażeń wydarzenia. bardzo intensywny doświadczenie. 

""To było... to było coś". To był długi dzień i wiele się wydarzyło. Płakałem z powodu tsunami w 2004 roku, zakochałem się... zarówno w kobiecie, jak i w mężczyźnie. Przebiegłem 50 mil w 10 godzin i 21 minut, stając się prawdopodobnie pierwszą osobą, która przebiegła ultramaraton, zażywając LSD".

Książka, o której mowa

Drake mówi Mel Magazine, zastanawiając się nad tym dziwnym doświadczeniem. Ale bez względu na to, udało mu się. I tu właśnie kryje się interesująca rzecz dotycząca wytrzymałości podczas zażywania narkotyków - jest mało prawdopodobne, że psychodelik sam w sobie uniemożliwi ci fizyczne wykonanie zadania. Jeśli może Jeśli jesteś w stanie przebiec maraton na trzeźwo, jest bardzo prawdopodobne, że możesz go ukończyć na haju. Należy jednak wziąć pod uwagę, jak rozpraszające psychodeliki mogą mieć wpływ na emocje i wizualizacje. To drzewo może wydawać się bardziej interesujące niż meta... Jednak... może należy to zrobić!

Doświadczenie transformujące

Istnieją różne relacje - artykuły, blogi, wątki na Reddicie - w których ludzie omawiają swoje doświadczenia związane ze sportami wytrzymałościowymi i psychodelikami. Na stronie . Medium, pisarz Ben Richards opowiada o swoim 24-milowym "biegu po upadku". (intensywny, pagórkowaty bieg po walijskiej wsi). które ukończył pod wpływem LSD. Nie namawiając innych do naśladowania, maluje obraz transformującego doświadczenia;

"Po około dwóch godzinach biegu... W tym momencie poczułem ogromną euforię. Wiedziałem, że kwas mnie nie zniszczy. Czułem się też zaskakująco dobrze podczas biegu. Moje płuca były w porządku. Więcej niż dobrze. A moje ciało czuło się fantastycznie. Czułem się lżejszy, bardziej sprężysty, pełen energii. Otworzyłem się trochę i zacząłem biec szybciej. Tak szybko, jak podpowiadał mi instynkt.."

Zdjęcie autorstwa Avi Theret na Unsplash

Oczywiście pod koniec biegu, w obliczu realiów aktywności, zaczyna się fizyczny ból. Tak jest w przypadku niemal każdego biegacza, który pokonuje strome 24 mile. Richards przyznaje, że nie trenował. Jednak efekty duchowe były ogromne - dwa tygodnie przed przeprowadzką do Nowego Jorku Richards wybrał to potencjalnie ryzykowne zadanie jako sposób na przetrawienie wielkich zmian, które miały zajść w jego życiu. Na końcu artykułu wyjaśnia, że nadal eksperymentuje z bieganiem, zarówno z psychodelikami, jak i na trzeźwo, w poszukiwaniu "haju biegacza". 

Ultramaraton Płonącego Człowieka

Inne historie opowiadają podobną historię o dążeniu do autotransformacji. Wiele osób zażywa psychodeliki, aby zmierzyć się z samym sobą i poznać siebie. Z tego samego powodu wiele osób uprawia ćwiczenia wytrzymałościowe. Nie wydaje się nierozsądne myślenie, że oni może to interesujące połączenie - oczywiście przy spełnieniu odpowiednich warunków. 

Jedno społeczeństwo (Chyba można je tak nazwać?). którzy byli zainteresowani tym pomysłem na długo przed tym, jak stał się on tematem bloga, są oczywiście "Dopalacze" z Burning Man festiwal. Powiedzieć, że Burning Man jest radykalny, to mało powiedziane, a jego Ultramaratonktóry odbywa się w okolicach tymczasowego Black Rock City, zaczyna się o 5 rano, aby uniknąć upału panującego na pustyni w Nevadzie. Można też śmiało powiedzieć, że tak długo, jak to się dzieje, prawdopodobnie co najmniej kilka osób bierze udział w tym wydarzeniu na psychodelii - to znaczy, jest to Burning Man...

Wschód słońca w Black Rock City (Zdjęcie Obie Fernandez na Unsplash)

Droga do uzdrowienia

W niedawnym artykule na temat Psymposia 'palacz" i biegaczka Sarah Rose Siskind podzieliła się swoją historią związaną z biegiem na dystansie 50 km (to jest 31 mil!). Ultramaraton Burning Man na LSD. Po traumatycznym doświadczeniu związanym z narkotykami podczas edycji festiwalu w 2018 roku, Sarah wróciła, aby wyleczyć się na swój własny psychodeliczny sposób. Narkotyki, które przypadkowo zażyła w 2018 r., były mieszanką fentanylu i PCP, co spowodowało, że przez 9 godzin była sparaliżowana - odzyskała przytomność po opiece wolontariuszy z organizacji Burning Man Ultramathon. Projekt Zendo. Powrót do Black Rock City, planowana podróż psychodeliczna i sam bieg miały na celu pozostawienie tego doświadczenia za sobą.

Podejście do palników (Zdjęcie autorstwa Bry Ulrick na Unsplash)

Po ukończeniu biegu Sarah przyznaje, że było to działanie ekstremalne, ale dla niej właściwe.

 "Z pewnością można się spierać o to, jak bardzo jest to bezinteresowne. Ale do pewnego stopnia było to zamierzone... Istnieje wiele mitów, które można obalić na temat psychodelików. Jednym z nich jest to, że zmniejszają one motywację do działania. Jeśli sześć osób uzna to za bezsensowne, ale jednej osobie otworzą się trochę oczy, to dla mnie ta proporcja jest tego warta".

Jak dotąd, bardzo intrygujące - ale przede wszystkim anegdotyczne. Co na ten temat mówi nauka, jeśli w ogóle coś mówi? 

Czy stoi za tym jakaś nauka?

Jak dotąd nie przeprowadzono żadnych badań poświęconych temu zagadnieniu. Istnieją jednak różne teorie związane z badaniami równoległymi. 

Dziennikarz Alex Hutchinson teoretyzuje, że sportowcy wytrzymałościowi, tacy jak biegacze czy rowerzyści, są w rzeczywistości często sparaliżowani przez postrzeganie zmęczenia przez ich mózg, a nie przez rzeczywiste zmęczenie.

W wywiadzie dla Przegląd Psychodeliczny Hutchinson wyjaśnia;

"Nie ma wątpliwości, że w postrzeganiu wysiłku pośredniczy mózg, mimo że wiele danych wejściowych - temperatura, tętno, poziom tlenu i tak dalej - pochodzi z innych części ciała... A w sportach wytrzymałościowych, jeśli możesz zmienić postrzeganie wysiłku, możesz zmienić swoje wyniki. Tak więc pomysł, że psychodeliki mogą zwiększać wydajność nie jest zupełnie odosobniony."

Zdjęcie autorstwa Quino Al na Unsplash

Nie oznacza to, że nagle osiągniesz nową umiejętność - raczej, że możesz jeszcze bardziej rozwinąć umiejętność, którą posiadasz. Chodzi o to, by chemia. Chemia Twojego mózgu. Serotonina jest powiązana z redukcją zmęczenia, a zatem działanie psychodelików polegające na naśladowaniu serotoniny może mieć na to wpływ. 

Nasz stary przyjaciel DMN

Sieć trybu domyślnego (DMN) jest kluczem do zrozumienia, w jaki sposób psychodeliki, takie jak shrooms, wpływają na mózg. Psychodeliki działają wyciszająco na DMN, który reguluje nasze poczucie "ja" i zrozumienie społeczne. Choroby psychiczne, takie jak depresja i PTSD okazały się możliwe do wyleczenia za pomocą psychodelików. Wynika to z tymczasowego zmniejszenia mocy DMN, który może stać się nadaktywny i powodować negatywne wzorce myślenia i zachowania związane z tymi stanami. 

Zdjęcie autorstwa Natashy Connell na Unsplash

Podobnie, teoria ta może być korzystna dla sportowców wytrzymałościowych, ponieważ zmniejsza możliwość zwątpienia w siebie w obliczu ogromu zadania. Ponadto, ograniczenie myślenia o sobie może pomóc sportowcowi skupić się na doświadczeniu wyścigu, czyli na byciu "w chwili".

Wreszcie, jeśli wszystko jest w porządku z twoim nastrojem, dawką i nastrojem, jest wiele działań, które można ożywić, dodając psychodeliki! (Bądźmy jednak rozsądni... co?). Oczywiście jednym z nich może być bieganie - zwłaszcza na świeżym powietrzu, na łonie natury! 

Olimpiada Psychodeliczna i Rozsądne Kompromisy

Tak więc, choć nie radzimy Ci biegać w ultramaratonach, jest to interesująca myśl, która z pewnością będzie przedmiotem dalszych badań w najbliższej przyszłości! Wyobraź sobie, że maraton na Olimpiadzie w 2036 roku przebiegają uśmiechnięte dzieci-kwiaty, które po prostu wibrują na uczucie biegania.

OK, może jeszcze przez jakiś czas tego nie zobaczymy... ale w międzyczasie... dlaczego nie wziąć małej dawki grzybków i nie pójść na spacer do parku? Mmm, uwielbiamy kompromisy!